Dolnośląski Przegląd Szachowy

str. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40

 
 

 
 

Reakcje szachistów na wiadomość o śmierci Fischera

Reakcje szachistów na wiadomość o śmierci Fischera

Gari Kasparow: Wraz ze śmiercią Fischera szachy straciły jedną ze swych największych postaci. Jego status mistrza świata i gwiazdy pochodził z charyzmatycznej i bojowej osobowości połączonej z grą nie do powstrzymania. Pamiętam emocje towarzyszące jego meczowi ze Spasskym w Rejkiawiku w 1972 roku kiedy miałem 9 lat. Amerykanin miał swoich kibiców w ZSRR nawet wtedy, i to nie tylko dzięki swojej waleczności przy szachownicy. Jego bezpośredniość i indywidualizm także zdobyły mu szacunek wielu moich pobratymców.
Piękno szachów Fischera i jego nieśmiertelne partie na zawsze pozostaną centralnym filarem historii naszej gry. Nie licząc krótkiego i niesamowitego powrotu w 1992, jego kariera szachowa skończyła się w 1972 roku. Po zdobyciu szachowego Olimpu nie udało mu się znaleźć nowego celu dla swej siły i pasji.
Jego niewyczerpana energia silnie oddziaływała na wszystko z czym się zetknęła na szachy same w sobie, przeciwników na i poza szachownicą i, niestety, również na jego własny umysł i ciało. Nie można w pełni oddzielić człowieka od jego czynów, jednak wolałbym mówić o jego globalnych osiągnięciach, a nie wewnętrznych tragediach. Sprawiedliwym jest, że spędził swoje ostatnie dni w miejscu, w którym odniósł największe zwycięstwo. Tam zawsze go kochano i patrzono na niego z najlepszej strony jako na szachistę.

Jan Timman: To był dla mnie straszny szok; niektórzy wiedzieli, że Fischer był w szpitalu w złym stanie, ale dla mnie była to nowość. Ogólnie wydawało mi się, że widzie mu się całkiem dobrze. Zmarł zbyt wcześnie, w wieku 64 lat i naprawdę szkoda, że już nie zajmował się szachami. Jest to smutne, gdyż był na pewno jednym z najlepszych szachistów w historii. Największym jego osiągnięciem było pokonanie wszystkich radzieckich zawodników. Najważniejsze było zwycięstwo z Petrosianem w Buenos Aires w 1971 i potem pokonanie Spasskiego. Przy tym jego droga na szczyt była czymś co się wcześniej nie zdarzało. Tylko Karpow i Kasparow zrobili coś na podobnym poziomie. Wygrywał wszystko, co mógł. Również jego podejście do szachów było niesamowite, to jak pracował nad szachami. Pamiętam jak kupiłam w 1967 książkę Fischera „My 60 memorable games” i byłem pod wrażeniem jego partii. To było coś wyjątkowego. Nie ma nikogo kto by mu dorównał.

Weselin Topalow: Oczywiście dla świata szachów jest to wielka strata, jako że był on najprawdopodobniej najlepszym szachistą wszech czasów. Kiedy się urodziłem już przestał grać. Lubię oczywiście jego partie, ale nie jest on idolem mojego pokolenia. Oczywiście za każdym razem gdy odchodzi Mistrz świata jest to wielka strata. Naprawdę kochał szachy i jego idee są ciągle żywe.

Wiktor Korcznoj: Zmarł geniusz szachowy. Strata dla ludzkości.

Lajos Portisch: Wielki szok; odszedł najlepszy szachista w historii.

Ljubomir Ljubojevic: Człowiek bez granic. Nie podzielił świata na zachód i wschód, lecz połączył go w podziwie dla niego.


Dolnośląski Przegląd Szachowy można nabyć w: biurze DZSzach, Kawiarni Szachowej Paśnik, firmie Probit
Wysyłamy bezpłatnie do GM, WGM, IM, WIM, sędziów międzynarodowych, Mistrzów Polski seniorów po otrzymaniu adresu
Redakcja: Jerzy Kot, Wojciech Zawadzki, Marek Świerczewski, Krzysztof Krupa
Redaktor techniczny: Michał Wojteczek Foto: Krzysztof Mazur, Wojciech Zawadzki
Współpracownicy: Mateusz Bartel, Tomasz Lissowski, Stanisław Zawadzki, Krzysztof Jasik, Roman Skiba
Dolnośląski Związek Szachowy ul. Borowska 1/3 50-529 Wrocław www.dzszach.pl email: dpszach@gmail.com
Strona Przeglądu www.dps.dzszach.pl  administrator strony: IA Rafał Siwik