Dolnośląski Przegląd Szachowy

str. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40

 
 

 
 

Admirator Birda

Admirator Birda

Jerzy Kot

Admiratorem debiutu Birda był profesor Andrzej Guziński.

     W swojej młodości w latach 50 i 60 należał do czołówki szachowej Wybrzeża, najpierw juniorów, a później seniorów. Wystarczy powiedzieć, że w Mistrzostwach Gdańska, w silnym ośrodku, był klasyfikowany na 5 miejscu. Andrzej Guziński był wszechstronnie uzdolniony. Był spikerem radia studenckiego, a jednocześnie występował na estradzie akademickiej jako konferansjer. Po ukończeniu Politechniki Gdańskiej zajął się praca naukową i dydaktyczną. Był lubiany przez studentów, dlatego na Politechnice Gdańskiej został wybrany najlepszym wykładowcą roku.
     Z dokonań zawodowych chciałem przypomnieć, że to właśnie on był twórcą Wydziału Elektroniki Politechniki Koszalińskiej, w której pracował od 1989 , aż do przedwczesnej śmierci w roku 2001. Był też dziekanem tego wydziału. Dobrze przysłużył się uczelni technicznej na Pomorzu Środkowym, skoro jedna z sal audytoryjnych nosi jego imię. Dziwnym zbiegiem okoliczności właśnie pod tym audytorium rozgrywane są wakacyjne turnieje szachowe na Politechnice Koszalińskiej.
     Rodzina Guzińskich pochodzi z Tczewa. Mało kto pamięta, że drużynę szachową Wisła Tczew, występującą w latach pięćdziesiątych na Pomorzu w III lidze stanowili członkowie tej rodziny. Matka i ojciec profesora byli namiętnymi szachistami, dlatego wszyscy Guzińscy grali w szachy. Osoby pamiętające tamte czasy mogą powiedzieć, że to niezupełnie tak, gdyż grali tam również Halina i Zbigniew Szpakowscy. To prawda, ale Halina Szpakowska miała panieńskie nazwisko Guzińska, a skoro i mąż siostry profesora grał w szachy, to trudno, żeby nie występowali razem. Z rodziny Guzińskich największe osiągnięcia sportowe należały do Haliny Szpakowskiej, która w 1954 roku na Mistrzostwach Polski Kobiet w Gdańsku zdobyła tytuł wicemistrzyni.
     Uderzyło mnie to, że szachiści koszalińscy nic nie wiedzieli o tej stronie życia tczewianina. Gdy mówiłem w Koszalinie, że profesor Guziński był świetnym szachistą, to spotykałem się z niedowierzaniem. O skali Jego możliwości niech świadczy partia, którą rozegraliśmy w Mistrzostwach Gdańska seniorów w 1958 roku. Kto by przypuszczał, że to już pół wieku upłynęło.

Andrzej Guziński - Jerzy Kot

Andrzej Guziński - Jerzy Kot
Debiut Birda Gdańsk 1958

1.f4! Znowu ten Bird. Wszyscy grający wówczas z Andrzejem obawiali się tego debiutu, gdyż tczewianin nie bawił się w żadne subtelności debiutowe, lecz ciężar walki przenosił na grę środkową, w której był niebezpieczny. 1. ...d5 2. Sf3 c5 3. e3 a6 4. d3 Sc6 5. Sc3 g6 6. Ge2 Gg7 7. 0-0 Sf6 8. Gd2 0-0 9. a3 Sg4 10. Wb1 d4 Uderzenie w centrum, ale białe są na to odpowiednio przygotowane. 11. e:d4 Gd4 Jeżeli bicie na d4, to tylko skoczkiem. 12. S:d4 Hd4+ 13. Kh1 Sf2+ Zachłanność jest zgubą czarnych i to tylko za marną jakość. 14. Wf2 Hf2 15. Sd5 Hd4 Pora uciekać, ale czarne figury są statystami, a białe zawsze znajdują się na właściwym miejscu. 16. Gf3 Hg7 17. He1 Ge6 18. Sc7 Wad8 19. Gc6 Początek demolki pozycji czarnych. 19. ... bc6 20. Gc3 Hh6 21. He5 Wd4 Smutna konieczność. 22. Gd4 cd4 23. S:e6 fe6 24. He6+ Wf7 25.g3 c5 26. Ha6 Hh5 Partia trwała do 47 posunięcia, ale wynik jest oczywisty - białe wygrały.

    Wszystko co tutaj przytoczyłem ma przekonać szachistów koszalińskich, że w ich mieście, na ich uczelni był profesor, którego w młodości urzekła Caissa. Wydaje mi się, że można poddać pod rozwagę Rektora Politechniki Koszalińskiej, aby corocznie właśnie na Politechnice Koszalińskiej rozgrywano Memoriał Andrzeja Guzińskiego.

Mam nadzieję, że chociaż raz Kanarek posłucha Kota z pożytkiem dla szachów.

Sensacyjna partia

Jerzy Kot

     W roku 1958/59 na Mistrzostwach Stanów Zjednoczonych rozegrano partię, która stała się sensacją na skalę światową. Najsilniejszy szachista USA, jeden z najlepszych szachistów świata 47 letni arcymistrz amerykański Samuel Rzeszewski spotkał się z 15 letnim arcymistrzem Robertem Fischerem. Rzeszewski urodzony w Polsce, był w 1919 cudownym dzieckiem, które dawało seanse gry jednoczesnej w takich miastach, jak Berlin, Paryż, Wiedeń, Londyn. W roku 1920 rodzina Rzeszowskich wyjechała do USA, a ich syn Samuel stał się jednym z najsilniejszych szachistów świata.

R.Fischer - S. Rzeszewski 1958 r.
1. e4 c5 2. Sf3 Sc6 3. d4 c:d4 4. S:d4 g6 5. Sc3 Gg7 6. Ge3 Sf6 7. Gc4 0-0 8. Gb3 Sa5? Dla wymiany gońca b3 czarne oddają kontrolę nad polem e5, dlatego następuje: 9. e5 Se8? Szachista ekstraklasy światowej wykonuje pod rząd dwa posunięcia opatrzone znakiem zapytania, dlatego nic dziwnego, ze rozwój wydarzeń jest bardzo niekorzystny dla czarnych. Trzeba było zgodzić się na wariant 9. … Sb3 10. ef6 Sa1 11. fg7 Sc2 + 12.H:c2 Kg7 z lepszą grą białych. 10. Gf7+ Kf7 11. Se6! de6 12. Hd8 Sc6 Partia jest przegrana i to w miniaturze, ale pamiętajmy, że Rzeszewski to czołówka światowa, a jego przeciwnik, to „tylko” najmłodszy arcymistrz. Nic dziwnego, że Rzeszewski już ambicjonalnie stara się przeciągnąć pojedynek, jak najdłużej. 13. Hd2 Ge5 14.0-0 Sd6 15. Gf4 Sc4 16. He2! Sprytna operacja wymienna. 16. … Gf4 17. Hc4 Kg7 18. Se4 Gc7 19. Sc5 Wf6 20. c3 e5 21. Wad1 Sd8 22. Sd7 Wc6 23. Hh4 We6 24.Sc5 Wf6 25. Se4 Wf4 26.H:e7+ Wf7 27. Ha3 i w 42 posunięciu białe wygrały partię.
     Po tym pojedynku świat szachowy mógł się przekonać, że osoba Roberta Fischera jest wschodzącą gwiazdą najwyższego formatu.

"Silva rerum", ...

Jerzy Kot

... czyli rozmaitości według socjologa, profesora Andrzeja Kwileckiego.
     Nakładem wydawnictwa Poznańskiego wyszła ciekawa książka, w której profesor stara się przybliżyć: ludzi, instytucje i wydarzenia, które najbardziej utkwiły mu w pamięci.
     Wśród ludzi opisuje takie postacie, jak Włodzimierz Aftanazy („Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczpospolitej”), czy też Józef Chałasiński, Adam Didur, Józef Raczyński, Ada Sari, ale i Teodor Anioła – król strzelców piłkarskich, oczywiście z „Kolejorza”. Szachiści również znajdą tu satysfakcję czytając rozdziały poświęcone Aleksandrowi Alechinowi, Janowi Zukertortowi i Krakowskiemu Klubowi Szachistów w Krakowie w latach 1946-1948.
     Andrzej Kwilecki debiutując w eliminacjach mistrzostw Krakowa zdobył pierwsze miejsce (awansowało tylko dwóch), a Bogdan Śliwa był wtedy dopiero czwarty. Z Alfredem Tarnowskim, drugą znakomitością szachów krakowskich, wygrał dwa pojedynki na dwa stoczone boje. Dodam jeszcze, że w latach 50 ubiegłego stulecia Andrzej Kwilecki był najlepszym szachistą Wielkopolski.
     Polecam książkę nie tylko szachistom, ale tym wszystkim, dla których fascynacje XX wieku i przemiany wówczas zachodzące są tematem zawsze interesującym. Andrzej Kwilecki potrafi pisać zajmująco.


Dolnośląski Przegląd Szachowy można nabyć w: biurze DZSzach, Kawiarni Szachowej Paśnik, firmie Probit
Wysyłamy bezpłatnie do GM, WGM, IM, WIM, sędziów międzynarodowych, Mistrzów Polski seniorów po otrzymaniu adresu
Redakcja: Jerzy Kot, Wojciech Zawadzki, Marek Świerczewski, Krzysztof Krupa
Redaktor techniczny: Michał Wojteczek Foto: Krzysztof Mazur, Wojciech Zawadzki
Współpracownicy: Mateusz Bartel, Tomasz Lissowski, Stanisław Zawadzki, Krzysztof Jasik, Roman Skiba
Dolnośląski Związek Szachowy ul. Borowska 1/3 50-529 Wrocław www.dzszach.pl email: dpszach@gmail.com
Strona Przeglądu www.dps.dzszach.pl  administrator strony: IA Rafał Siwik